Chce się wyprowadzić /uciec z domu? 2011-09-15 18:47:18 Jak wyprowadzić rodzinę z domu ? 2010-12-26 09:34:58 Jak się wyprowadzić z domu ? 2017-11-03 10:31:32 3. sara1996:*. odpowiedział (a) 21.08.2012 o 20:06: tym 2 to weź opisz prosze dokładniej. Zobacz 24 odpowiedzi na pytanie: Czy moge sie wyprowadzic od rodzicow w wieku 16 lat bez ich zgody? Zawzięłam się. Potrzebowaliśmy własnego kąta jak powietrza. Chce mi się śmiać, kiedy myślę o moim pierwszym razie. Przyjechałam do klubu w zwykłej, bawełnianej sukience z (jak mi się wydawało) kuszącym dekoltem i w zniszczonych butach na słupku, bo innych nie miałam. Usiadłam w kącie, przyglądając się z przerażeniem Witam! Chcę się wyprowadzić, ale nie jestem pewny co mogę zabrać ze sobą z domu bez zgody rodziców. Czytałem, że wszystkie rzeczy osobiste jak ubrania, kosmetyki, książki mimo że kupione za ich pieniądze należą do mnie, a jak się ma sprawa np z łóżkiem na które nikt nie ma dokumentu? Za tydzień kończę 16 lat. Mam 4 lata starszą dziewczynę. Chciał bym wyprowadzić sie z domu od matki. Nie mam ojca, matka wychowuje mnie sama. Nie moge z nia wytrzymać. Nie bede sie rozpisywać dlaczego, chce tylko wiedzieć czy moge sie juz wyprowadzić bez narażania sie na policję sad i te sprawy. Mg ewentualnie isc do sadu jeżeli Wiesz co, tak sobie myślałam, jeśli nam dobrze pójdzie, i zarobimy troche pieniędzy to powinniśmy się w końcu wyprowadzić od naszych rodziców i znaleźć sobie własne miejsce. You know, I was thinking, if this goes well, and we make a little money, I think we should move out of our parents' and get a place together. Rozwój internetu przyczynił się do powstania wielu nowych możliwości, a jedną z nich są także nowoczesne formy zarobkowania. Praca w domu staje się coraz bardziej popularna, a osoby, które trudnią się taką aktywnością wskazują na wiele plusów, których nie znajdziemy w zwykłej, tradycyjnej i stacjonarnej pracy. Praca jako agent ubezpieczeniowy to jeden z najlepszych sposobów zarabiania pieniędzy online bez kosztów początkowych. Masz również elastyczne godziny pracy i zasadniczo zajmujesz się tylko pośrednictwem. Jeśli nie masz doświadczenia, może to być jeden z najlepszych sposobów zarabiania pieniędzy z domu przy zerowej inwestycji. To jest Mimi z jednego z naszych badań - mając ponad 90 lat, musiała wyprowadzić się z własnego domu, ponieważ jej rodzina martwiła się jej upadkami. This is Mimi from one of our studies -- in her 90s, had to move out of her home because her family was worried about falls. I dodaje: - Najbardziej brakuje mi rad, które co wieczór dostawałem od taty. Jak miałem problem, to szedłem do niego i zawsze mi pomagał. Dom. Rodzina mieszka w zrujnowanym, nieogrzewanym domu, bez dostępu do cieplej wody. Wkrótce będą musieli się wyprowadzić, ponieważ kończy się umowa najmu mieszkania finansowanego przez gminę. 5mgMU1. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-02-18 19:36:48 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Temat: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak to będzie. Za pół roku wychodzę za mąż i wyprowadzę się z domu rodzinnego. Trochę boje się tego dnia. Boję się, że nie przyzwyczaję się do nowego domu..A Wy? Jak to przechodziliście? Albo czy planujecie się wyprowadzić? Jakie są Wasze odczucia, obawy? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 2 Odpowiedź przez Małgorzatka 2011-02-18 20:11:25 Małgorzatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-14 Posty: 1,263 Wiek: 30 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Nie wyjechałaś na studia? To jest najlepszy moment, aby się sprawdzić jak to będzie bez codziennego obiadu na stole Mi bardzo dobrze mieszka się poza domem rodzinnym. Przyjeżdżam często do rodziców, ale tak jeden dzień pobytu mi wystarczy. Później zaczyna mi brakować rzeczy, które zostawiłam w swoim nowym miejscu zamieszkania i chcę już wrócić. Wiem może to brutalnie brzmi, ale nie tęsknię za swoim domem rodzinnym. Chociaż na początku było tak jakoś dziwnie. Teraz już nie chcę zamieszkać z powrotem na stałe z rodzicami. Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogatyAni miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe dużeAle miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad) 3 Odpowiedź przez Desire1987 2011-02-18 20:14:58 Desire1987 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-05-20 Posty: 1,282 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... no ja tez za pół roku wychodze za mąż:D mieszkam z narzeczonym od 4 miesiecy...stwierdziłam ze warto pomieszkac razem przed slubem...no i musze Ci powiedziec ze czasem brakuje rodzinnego domu ale wracam tam co 2 tygodnie i weekend z rodzinka mi wystarcza " Bo Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża... 4 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-18 22:53:56 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Nie wyjechałam na studia, ponieważ studiuję w moim mieście. A ja bardzo się boję wyprowadzki, choć czasami nie mogę się jej doczekać, ale czuję, że wiele razy będę tęskniła za domem. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 5 Odpowiedź przez Delta 2011-02-18 23:59:58 Delta 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-12-09 Posty: 3,250 Wiek: 29 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... ja wyprowadzilam sie dopiero po studiach, za kilka miesiecy stukna 4 lata wspolnego naszego mieszkania. na poczatku bylo ciezko, dotarismy sie w koncu. nadal probuje nauczyc nieslubnego porzadku.....tak tak to najwyrazniej trwa caaaaałe zycie nie tesknie do domu rodzinnego, odwiedzałam rodzicow co miesiac na weekend i mi starczało i z radością wracałam do naszego gniazdka; teraz jeżdże do rodzicow jeszcze rzadziej. weekend to akurat wystarczajacy czas, nie umialabym juz z nimi mieszkac. fajnie wrocic na "swoje"Cassie dasz rade i bedzie fajnie dam radę 6 Odpowiedź przez akvamaryna 2011-02-19 19:46:13 akvamaryna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-31 Posty: 959 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Moim zdaniem mieszkanie z facetem to super sprawa. Szczególnie przed ślubem poznajesz jego przyzwyczajenia i oswajasz się z wizją skarpetek pod fotelem zamiast w koszu na brudne ubrania Jednocześnie czeka Cię droga do resocjalizacji osobnika płci męskiej (w 80% przypadków jest ona konieczna ) Wieczne kompromisy, ale po czasie się wszystko nabiera ciekawego obrotu Osobiście tęsknie za rodzinnym domem (ok. 300km to jest już jakaś odległość), jednakże jak wracam do siebie to dopiero się relaksuje bo w czasie odwiedzin u bliskich jesteśmy na pełnych obrotach by każdemu poświęcić czas i uwagę Gdybym miała cofnąć się 3lata wstecz i podjąć raz jeszcze decyzję o wspólnym mieszkaniu, powiedziałabym TAK Dance Me to the End of LoveTymon, ur. 7 Odpowiedź przez mylenne 2011-02-19 21:56:15 mylenne Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-05-21 Posty: 754 Wiek: 21 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Wyprowadziłam się z domu ponad pól roku temu, do miasta oddalonego o 300km od mojego rodzinnego miasta. Bałam się, tęsknie czasem za rodzicami. Lubię przyjeżdżać do domu, ale no już mam ponad 22 lata, w czasie studiów mieszkałam z rodzicami, bo studiowałam niedaleko. A tu to szkoła życia, i odpowiedzialności, za mieszkanie rachunki kontrola wydatów itd. Ale nie żałuje, drugi raz zrobiłabym tak samo. W życiu każdego nadchodzi moment kiedy trzeba zacząć samodzielne życie. A chyba dobrze że będziesz miała je z kim dzielić, na pewno będzie Ci łatwiej. Każda poważna zmiana budzi nasz strach przed tyym nowym. Ale nie taki diabeł straszny Nigdy Nie Mów Nie Mów Zawsze. 8 Odpowiedź przez tygrysica 2011-02-19 22:18:17 tygrysica Zbanowany Nieaktywny Zawód: fryzjer Zarejestrowany: 2011-02-18 Posty: 179 Wiek: 21 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...ja wyprowadzilam sie 2 lata temu mam 21 lat i mieszkam z chlopakiem u jego rodzicow zrobilam to z wlasnej woli i dobrze mi dogadujemy sie a nie jestesmy jeszcze malozenstwem i w najblizszym czasie nie planujemy slubu 9 Odpowiedź przez graka 2011-02-21 15:40:26 graka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-05 Posty: 132 Wiek: 29 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Cassie nie maco ukrywać, jeśli w domu są dobre relacje, to ciężko będzie się do swojego mieszkania wyprowadziłam się w wieku 27 lat ( razem z moim M- po ponad 6 latach bycia razem). Na początku zdarzało mi się płakać i prawie codziennie zajeżdżałam wieczorem do domu później coraz bardziej zaczęłam się przyzwyczajać do swego i teraz po prawie 2 latach nie wróciłabym już do domu. Mimo bardzo dobrych relacji z moją Mamą ( Tata zmarł rok temu) czuje się dobrze na swoim. Wiadomo, dużo się zmieni - nie tylko wspólne zamieszkanie ale zmiana stanu cywilnego i po upływie całego zamieszania ślubnego i przeprowadzkowego nadejdzie taki zwykły szary dzień gdy wspomnisz swój pokój , dane rytuały rodzinne , których na nowym miejscu nie wykonujesz itd. Ale nie martw się na pewno się oswoisz i będzie dobrze. Czas zrobi swoje i będzie normalne , ze masz obawy .Głowa do góry, powodzenia. 10 Odpowiedź przez syla135 2011-02-21 15:52:03 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...cassie dlaczego czekasz z przeprowadzka do slubu?? jestem w 200% pewna ze warto zamieszkac przed slubem? gwarantuje ze facet sie zmieni a raczej odkryjesz duzo jego cech o ktorych wczesniej nie wiedzialas. gdy ja zamieszkalam ze swoismyfacetem, to dopiero okazalo sie jaki jest...pol roku wojny zanim sie dotarlismy ale w gruncie rzeczy fajnie bylo, zasypiac przy nim i sie budzic, zrobic mu cos na obiad czy po sexie zasnac razem a nie wracac do domu:)teraz jestesmy ponad 2,5r po slubie i w sumie okolo 4lata mieszkania razem i napewno nie tesknie za domem rodzinnym 11 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-21 18:04:02 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Ale co za różnica czy zamieszkamy przed czy po? Ja biorąc ślub chciałabym poczuć zmianę, poczuć, że wstępuję w nowy rozdział życia, czyli również wyprowadzka z domu... Owszem jeśli są dobre relacje to pewnie jest bardzo ciężko... Mam nadzieję, że nie przeżyję tego jakoś bardzo szczególnie. Ale wiem, że na pewno będzie mi ciężko zostawić mamę. Jestem z nią bardzo związana. Na szczęście nie mamy do siebie daleko więc mam nadzieję, że będziemy się często odwiedzać A co do docierania. To czy to będzie przed ślubem czy po - to jest jakaś różnica? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 12 Odpowiedź przez gabisiula 2011-02-21 18:15:06 gabisiula Netbabeczka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2010-10-15 Posty: 429 Wiek: 22 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...Cassie przyzwyczaisz się do nowego miejsca:) aczkolwiek każdy to przeżywa inaczej... Ja zanim zamieszkałam z chłopakiem to mieszkałam u siebie sama około 3 lata, i mimo że sama to baaardzo ciężko mi było oswoic się z nowym miejscem, bez przyjaciól, bez tego osiedla na którym się wychowałam, mam tam wiele wspomnień, szczególnie przypominają mi się rodzice których już niestety nie mam. Ale mija czas i jest coraz lepiej, juz tak bardzo nie tęsknie za domem. zawsze bedziesz mogła przyjechac do domu:) a mieszkanie z mężem czy chłopakiem to super sprawa:) 13 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-21 18:19:35 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Jak ostatnio byliśmy w naszym gniazdku, to tak sobie pomyślałam, że nie jeszcze nie czuję, że to będzie mój dom... Że tak spędzę prawdopodobnie dłuuugie lata mojego życia, naszego życia. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 14 Odpowiedź przez MagdaEM. 2011-02-21 18:19:38 MagdaEM. 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-22 Posty: 768 Wiek: 28 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Ja też bałam się wyprowadzki. Zawsze bardzo lubiłam mój dom rodzinny i nie wiedziałam jak to będzie, kiedy przestanie on być już tak naprawdę "mój". Na początku było dziwnie, ale wiem, że nie ma się czego bać. Nie mogę powiedzieć, że tęsknię za domem rodzinnym, bo tak naprawdę bywam w nim bardzo często - czasem nawet częściej niż w moim nowym domu. Wyprowadziliśmy się z mężem pod miasto jakiś 50km, więc mam blisko, poza tym studiuję w rodzinnym mieście, więc co dwa tygodnie (czasem nawet co tydzień) przyjeżdżam na weekend. Jeśli chodzi o przyzwyczajenie do nowego miejsca, to nie miałam z tym jakiś większych problemów. Poznałam trochę miasteczko kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy w nowym domu, tylko go remontowaliśmy. Jedyne na co narzekam to brak znajomych. Mieszkamy od niedawna i nie mamy jeszcze znajomych, z którymi moglibyśmy się jakoś bardziej zżyć. Myślę jednak, że to kwestia czasu. 15 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-21 18:27:07 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Kurczę a wyprowadzić się z miasta rodzinnego - nie wyobrażam sobie... Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 16 Odpowiedź przez Vilena 2011-02-21 18:33:18 Vilena Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-22 Posty: 342 Wiek: 33 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...Wyprowadziłam się od rodziców ponad dwa lata temu. Mam ten plus, że mieszkają bliziutko, więc w każdej chwili mogę wpaść na 'obiadek'. Ale z facetem mieszka się o wiele lepiej niż z rodzicami, no i w końcu mam tu wymarzoną prywatność 17 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-21 18:39:52 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... I nikt nie będzie mi mówił "zrób to, zrób tamto"... tego się nie mogę doczekać. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 18 Odpowiedź przez ffelicity 2011-02-21 18:55:14 ffelicity Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-23 Posty: 93 Wiek: 22 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...ja w czerwcu wyjeżdżam z narzeczonym do Danii i w związku z tym będziemy mieszkać daleko od rodziców i nikt nie będzie robić dramatu na tym polega życie, że kiedyś sie musi człowiek wyprowadzić i to niekoniecznie jest dalej rodzinne miasto. 19 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-21 20:20:52 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Oczywiście, taka jest kolej rzeczy, ale zawsze przy tym ogarnia mnie smutek... Tak wiele wspomnień. Oczywiście chcę się wyprowadzić i mieszkać z moim N. ale przykro mi opuszczać rodzinny dom, w którym praktycznie spędziłam całe moje dotychczasowe życie. Tylko kiedy pokłócę się z rodzicami to mam ochotę wyprowadzić się natychmiast Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 20 Odpowiedź przez truskaweczka19 2011-02-21 21:58:17 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-21 22:00:13) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Coz.. ja mam 19 i pol lat, ale do wyprowadzki neipredko, bo jeszcze nie pracuje, dopiero szukam pracy, ktora bedzie moja pierwsza wlasciwie, ale oczywisxcie duzo o tym mysle To normalne, ze jest w Tobie smutek, ale przejdzie Coz.. nie powiem ja zazdroszcze tym co juz wyprowadzaja sie bo sama juz bym chciala z moim misiem, ale jakas nostalgia przy tym momencie pewnie tez bedzie "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 21 Odpowiedź przez misiaczek14121 2011-02-21 22:48:52 misiaczek14121 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 3 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... 22 Odpowiedź przez ffelicity 2011-02-21 23:20:40 ffelicity Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-23 Posty: 93 Wiek: 22 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...Oj dziewczyny, piszecie tak jakbyście miały 10 lat i jechały na miesięczny, wakacyjny obóz z dala od domu Duże dziewuchy już przez rok mieszkałam z koleżanką i uwierzcie mi, nawet gdy bedzie cięzko z powodu braku pieniędzy to i tak bedziecie szczesliwe i daleko Wam bedzie do tęsknoty. W końcu bedziecie wracać do SIEBIE, do mieszkania w którym sprzatacie kiedy chcecie, w którym nikt nic od Was nie chce i w którym to wy stawiacie warunki. No i ukochany mężczyzna w końcu dostepny o każdej porze dnia i nocy O mamie bedziecie pamietac tylko w święta i jej imieniny 23 Odpowiedź przez Kobietka89 2011-02-21 23:29:29 Kobietka89 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-25 Posty: 3,641 Wiek: 23 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... ja wyprowadziłam się do łodzi od rodziców w ponad rok temu. mimo ze do rodziców mam 70 kilometrów ani razu nie załowałam naszej mojej i mojego A. decyzji, co prawda ślub niedługo ,ale kazdemu polecam mieszkanie przed ślubem , znalazłam tu pracę układa nam się . Michalinka:* - ur. SN 3350g 55 cm 24 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-22 17:23:58 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Tzn. żałować pewnie nie będę. Chodzi mi tylko o Wasze uczucia nie PO przeprowadzce tylko W TYM DNIU. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 25 Odpowiedź przez anuska 2011-02-22 20:35:53 anuska Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-07 Posty: 459 Wiek: 23 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... ehhhhhhh chciałabym sie wyprowadzić w końcu no ale nie ma szans Wydaje mi się ,że jak bym zamieszkała z moim facetem to łatwoo to by nie było, jesteśmy od siebie bardzo różni ,on ma inny światopogląd ja inny jesteśmy razem prawie 2 lata i przez ten czas nie było poważnej burzy z piorunami ale wiem tak sobie przemyślając wszystko jaki on jest jaka ja jestem stwierdzam ,że ciężko by było i może to już czas żeby sie wyprowadzić mój facet jest ode mnie starszy pare lat ja za pol roku koncze 23 i dalej musimy mieszkać z rodzicami wiadomo z jakiego powodu...........:( źle mi już z tym .............................. 26 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-23 20:30:12 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Anuska a może jednak warto spróbować? Nie mogę się już doczekać tego, że codziennie będę mogła obok niego zasypiać. Będę mogła patrzeć na niego kiedy tylko będę miała ochotę i już nie będziemy musieli się rozstawać Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 27 Odpowiedź przez truskaweczka19 2011-02-23 20:31:27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-23 20:34:02) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Albo nie jestes Cassie gotowa do wyprowadzki, ale mysle, ze nie albo bedzie chwilowa nostalgia za domem jeszcze razem zamieszkacie, nie warto sie poddawac, wiadomo, ze sa ciezkie czasy i nie kazdemu latwo jak najszybciej zamieszkac z partnerem, prawda kobietki ? U mnie i mojego chlopaka tak samo, mimo ze ja 19 i pol lat, on 23.. w sumie moja siora juz w moim wieku wynajmowala z kolezankami, ale ja nie mam takich kolezanek ktore by chcialy wynajmowac, a zo bcymi ludzmi nie chce i chce mieszkac z chlopakeim a nie.. wiec wyprowadze sie dopiero jak zaczne pracowac i mnie i mego chlopaka bedzie na to stac "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 28 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-23 20:38:19 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... My też nie planowaliśmy ani ślubu, ani wspólnego mieszkania do czasu "stabilizacji" finansowej, tzn. stałej pracy. A czy jestem gotowa? Tak naprawdę to nie wiem. Tylko żeby nie zabrzmiało to tak, że nie jestem gotowa na ślub - jestem. Tylko ciężko mi będzie odejść z domu.. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 29 Odpowiedź przez truskaweczka19 2011-02-23 20:44:17 truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... No to dobrze Cassie, jakas stabilizajce trzeba miec, a u kazdego moze rpzyjsc ona w innym czasie Rozumiem, ale mysle, ze dasz sobie rade "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 30 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-23 20:45:55 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... No mam nadzieję, że dam sobie radę. innej opcji nie ma ! Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 31 Odpowiedź przez OoonaaA 2011-02-24 15:53:16 OoonaaA Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-06 Posty: 153 Wiek: 21++ :) Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...Moim zdaniem kazdy przezywa inaczej, ja np mieszkam z mezem u jego rodziców 2 i pół roku, i nadal nie moge sie pzyzwyczaic:/Poprostu nadal tesknie za rodzinnym domem choc jezdze tam raz w tygodniu. Ale mysle ze ty to przezyjesz inaczej i szybciej sie oswoisz :-)Powodzenia 32 Odpowiedź przez Juliette 2011-02-25 14:57:22 Juliette Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-17 Posty: 1,659 Wiek: niecałe 20 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Ja mam za to inne wyprowadzimy się niedaleko od aktualnego miejsca tym,że będziemy wynajmować tu zaczyna się problem,bo jeżeli kiedyś brakło by nam pieniędzy,albo chcielibyśmy zacząć budować dom ona,żeby zaoszczędzić więcej pieniędzy chciałby mieszkać ze swoimi rodzicami (logiczne)ale ja nie wyobrażam sobie wspólnego mieszkania z jest bardzo silnie związany z matką, taki mami cycek i ostatnio to jak się kłócimy, to nr1 w naszych kłótniach jest właśnie jego żebym nie lubiła tej kobiety,ona nie ponosi tu ogromnej winy. Winny jest mój facet,który jak sam mówi jest za dobry dla innych,a zwłaszcza swojej kochanej daje się wykorzystywać na każdym ostatnio dzieje się coś strasznego ze zaplanowany,a ja zastanawiam się czy jest sens wychodzić za mąż za takiego człowieka....? ''Bo wszystko czego chcęCałe życie być przy TobieNiech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie'' 33 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-25 17:27:24 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... My dostaliśmy mieszkanie od Jego rodziców, ale na szczęście nie jest z nią aż tak związany. Nigdy się jeszcze nie pokłóciliśmy o rodziców, ani moich ani jego. Więc mam nadzieję, że pod jednym dachem (ale osobne mieszkania) z jego rodzicami również nie będziemy się - martwiące jest to nad czym się zastanawiasz. A skoro masz wątpliwości to lepiej je milion razy przemyśl, żebyś nie żałowała po ślubie.. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 34 Odpowiedź przez Juliette 2011-02-25 20:33:16 Juliette Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-17 Posty: 1,659 Wiek: niecałe 20 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po co, jak już ma się dzieci? ''Bo wszystko czego chcęCałe życie być przy TobieNiech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie'' 35 Odpowiedź przez Kobietka89 2011-02-25 21:53:16 Kobietka89 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-25 Posty: 3,641 Wiek: 23 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... byłam strasznie szczesliwa , do momentu kiedy odjerzalismy z domu rodziców(rodzice zawozili mnie do łodzi z całym ekwipunkiem;), ale najgorsze jak rodzice zostawili nas samych w domu z jednej strony przeogromne szczescie ze jestesmy w koncu sami razem na codzien tylko we dwoje a z drugiej strony lezka w oku mi sie zakręciła;( Michalinka:* - ur. SN 3350g 55 cm 36 Odpowiedź przez truskaweczka19 2011-02-25 22:41:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-25 22:41:56) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Juliette napisał/a:też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po co, jak już ma się dzieci?skoro nie jestes pewna to przemysl . Tym bardziej, ze jak masz wpisane jestes mloda, pewnie gora 25 lat, wiec naprawde nie ma co sie spieszyc, zeby potem nie zalowac .. jezeli np malo czasu do slubu i takie watpliwosci, a da sie cos przelozyc to ja bym chyba rpzelozyla .. nie lubie pochopnych decyzji, wszystko musi byc przemyslanekobietko89 a dawno juz mieszkasz bez rodzicow ? "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 37 Odpowiedź przez Juliette 2011-02-27 18:37:39 Juliette Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-17 Posty: 1,659 Wiek: niecałe 20 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... truskaweczka19 napisał/a:Juliette napisał/a:też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po co, jak już ma się dzieci?skoro nie jestes pewna to przemysl . Tym bardziej, ze jak masz wpisane jestes mloda, pewnie gora 25 lat, wiec naprawde nie ma co sie spieszyc, zeby potem nie zalowac .. jezeli np malo czasu do slubu i takie watpliwosci, a da sie cos przelozyc to ja bym chyba rpzelozyla .. nie lubie pochopnych decyzji, wszystko musi byc przemyslaneślub za 1,5 roku. Mam wątpliwości,ale takie czarne myśli często mnie dlatego,że jestem pesymistką?Może dlatego,że mój tata bił moją mamę i ich małżeństwo to kompletna klapa?Może dlatego,że wokół,wśród rodziny i znajomych nie ma żadnego według mnie udanego małżeństwa?Jak mam zły dzień,to tak chodzę i biedolę,że się boję,że od razu nie tym partnera,ale mimo to nie potrafię się przy nim opanować. ''Bo wszystko czego chcęCałe życie być przy TobieNiech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie'' 38 Odpowiedź przez Kobietka89 2011-02-27 18:47:02 Kobietka89 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-25 Posty: 3,641 Wiek: 23 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... truskaweczka19 bez rodziców mieszkamy od 8 pazdziernika 2009 Michalinka:* - ur. SN 3350g 55 cm 39 Odpowiedź przez akvamaryna 2011-02-27 20:09:40 akvamaryna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-31 Posty: 959 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Juliette, mój facet też nadal nie odciął pępowiny dobrze, że ma daleko do rodziców to powoli urywa tę chorą zależność od mamy Myślę, że wątpliwości ma każda tylko większość udaje, swoją 100% pewność. Można być szczęśliwym w związku, a jednocześnie się wahać z powodu obaw przed nieznanym czyli przyszłością w małżeństwie. Każdy ma za sobą bagaż doświadczeń mniej lub bardziej szczęśliwych. Ja staram się nie porównywać mojego związku do innych. Nie wyszukuje plusów u innych, a minusów u siebie bo to niepotrzebny chaos wprowadza. Wiadomo, że marzymy o idealnym małżeństwie i wspólnym domu i życiu. Nie wierzę w idealnie dopasowane pary, wszystko wg mnie jest zrządzeniem mniej lub bardziej dopasowanych i osiągniętych kompromisów. Dance Me to the End of LoveTymon, ur. 40 Odpowiedź przez Cassie 2011-02-28 17:41:32 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Juliette uważasz, że jak są dzieci to już nie powinno się odchodzić? A co z dziećmi, które patrzą na ciągle kłócących się rodziców? Chyba nie są zbyt szczęśliwe. Uważam, że czasami lepiej rozejść się DLA DOBRA DZIECI, żeby zaoszczędzić im nieprzyjemnego widoku... Kłócących się rodziców. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 41 Odpowiedź przez Juliette 2011-03-02 21:23:56 Juliette Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-17 Posty: 1,659 Wiek: niecałe 20 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Cassie napisał/a:Juliette uważasz, że jak są dzieci to już nie powinno się odchodzić? A co z dziećmi, które patrzą na ciągle kłócących się rodziców? Chyba nie są zbyt szczęśliwe. Uważam, że czasami lepiej rozejść się DLA DOBRA DZIECI, żeby zaoszczędzić im nieprzyjemnego widoku... Kłócących się kochana,nie o to mi wiesz,nie ma się dzieci to jest się niezależnym, bo jak masz dzieci,to czasem po prostu finansowo kobieta sama nie dałabym o tym czysto materialnie. ''Bo wszystko czego chcęCałe życie być przy TobieNiech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie'' 42 Odpowiedź przez niezapominajka85 2011-03-03 09:32:01 niezapominajka85 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 117 Wiek: 26 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... My też nie planowalismy wspólnego zamieszkania ale po 1,5 roku bycia ze sobą uznaliśmy, że chcielibyśmy zamieszkać razem i tak też się stało. Mieszkamy w moim rodzinnym domu, dwie ulice dalej od przyszłych teściów, odwiedzamy ich czasem co dnia, a czasem co tydzień, kiedy chcą to przyjdą do Nas i nie ma problemu. Dzwonimy do Nich, Oni też.. Również z początku było im ciężko bo syn mieszkał całe 24 lata z Nimi pod jednym dachem i też tęsknili ale przyzwyczaili się. Czas odciąć pępowine, prawda? :-)Pozdrawiam założycielke tego posta i nie martw sie, będzie dobrze. Początki są trudne ale z czasem może być tylko lepiej :* Miłość - to wybór drogi miłości i wierność wyborowi. 43 Odpowiedź przez Cassie 2011-03-04 17:20:28 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Dziękuję niezapominajko myślę, że jeżeli między nami nic się nie zmieni to powinno być dobrze Juliette - w kwestii czysto materialnie - rozumiem, co nie znaczy, że się zgadzam :* Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 44 Odpowiedź przez ania290292 2011-03-04 21:46:25 ania290292 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-04 Posty: 1 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...hej mam 19 lat chce sie wyprowadzic z domu jak myslicie czy to dobry pomysł ?? 45 Odpowiedź przez akvamaryna 2011-03-04 22:19:08 akvamaryna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-31 Posty: 959 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Aniu, może jakieś konkrety jakie Tobą kierują do podjęcia tej decyzji? Dance Me to the End of LoveTymon, ur. 46 Odpowiedź przez Kilroy666 2011-03-04 22:29:19 Kilroy666 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-02 Posty: 216 Wiek: 18 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... ja ze względu na sytuacje rodzinną (nie znam rodziców) mieszkałem sam od 16 roku życia tzn officjalnie z babcią... która mieszka we Włoszech a kurator się nie interesował i aż do teraz mieszkam sam w przyszłym tygodniu dziewczyna ma się do mnie wprowadzić ale jestem sceptycznie na to nastawiony... jestem samodzielny i nie wiem czy nie za wcześnie na to. Nie da się zaprzeczyć też robiłem złe rzeczy zachowywać się jak kretyn zdarzyło się niestety, mając do bliskich pretensje skupiony na używkach i przypadkowym seksie, nie odzyskasz dawnego życia, czasy niewinności mamy dawno już za sobą dziś kolejne słowo o tym że możesz na nowo wystartować, ja nie skreśle z listy ziomków których znam połowe życia, ludzką rzeczą zbłądzić z błędów wyprowadzić boską. 47 Odpowiedź przez Cassie 2011-03-05 18:15:44 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Kilroy masz dopiero 18 lat, być może jest jeszcze za wcześnie na wspólne mieszkanie, a długo jesteście razem? Ile Twoja dziewczyna ma lat? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 48 Odpowiedź przez czarna-dama02 2011-03-17 14:17:15 czarna-dama02 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-10 Posty: 5 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... Kilroy666 napisał/a:ja ze względu na sytuacje rodzinną (nie znam rodziców) mieszkałem sam od 16 roku życia tzn officjalnie z babcią... która mieszka we Włoszech a kurator się nie interesował i aż do teraz mieszkam sam w przyszłym tygodniu dziewczyna ma się do mnie wprowadzić ale jestem sceptycznie na to nastawiony... jestem samodzielny i nie wiem czy nie za wcześnie na jesteś sceptycznie nastawiony to może lepiej jeszcze to przemyślcie ? Byłoby źle gdybyście przez to mieli się kłócić lub co gorsze rozstać... Macie jeszcze czas. Porozmawiajcie poważnie czy to dobra decyzja. Nic na siłę... Horoskopy, numerologia, karty...Odpowiedzi na wszystkie Twoje pytaniatylko na 49 Odpowiedź przez aniula902 2011-03-18 16:47:10 aniula902 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-27 Posty: 357 Wiek: +20 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... z jednej strony chciałabym zamieszkać z moim L. zeby jeszcze lepeij sie poznac, dotrzec, poznac swoje przyzwyczajenia o ktorych jeszcze nie wiem, ze moj L. jeszcze nie jest na to gotowy. Narazie przerwal studia pracuje u rodzicow w firmie jak kierowca cierarowki, wiec wspolne zamieszkanie byloby troche bezsensu bo wiecej go nie ma niz jak tak juz myslalam sobie, zeby zamieszkac razem i byloby tu powiedzmy u jego rodzicow mimo ze jestem bardzo lubiana w jego domu, mamy bardzo dobry kontakt z jego rodzicami ale czulabym sie bardzo skrepowana. i troche niewyobrazalabym sobie tego,a nie stac nas zeby wynajac sobie cos, zreszta i tak nie planujemy tego Miłość nie zna słowa "odległość" 50 Odpowiedź przez Cassie 2012-01-01 17:44:48 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu... A więc chwila ta nadeszła.. Wyprowadziłam się z domu. Od razu po ślubie pojechaliśmy na wakacje a zaraz po powrocie wprowadziliśmy się do naszego mieszkania. I muszę przyznać, że z początku było super w ogóle jakoś tego nie przeżyłam. Często jeździłam (cały czas jeżdżę) do rodziców i może dlatego było mi łatwiej. Ale przyszedł taki wieczór, dostałam od mamy smsa i coś we mnie pękło.. Rozkleiłam się totalnie. Zaraz na drugi dzień pojechałam do rodziców. Było mi bardzo ciężko, bo jestem zżyta z rodzicami. Szczególnie z mamą. Teraz mija 4 miesiąc i jest dobrze. Przyzwyczaiłam się do nowego mieszkania i nowego życia z mężem Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-10-18 10:13:20 Ostatnio edytowany przez Irja (2013-10-18 10:31:48) Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Temat: jak wyprowadzić faceta z domu? WitamMój pierwszy post a takiej treści Ale potrzebuję faceta, który mieszka u mnie, a właściwie ze mną w domu moich rodziców. Kiedyś był meldowany na pobyt tymczasowy, ale już od pół roku albo nawet od roku meldunek nie był odnawiany (to było zawsze na rok). Nie układa się między nami od dłuższego czasu przede wszystkim z powodu była kolejna afera, po której miał powiedziane, że ma się do końca miesiąca wyprowadzić. Jednak obawiam się, że tego nie zrobi, ponieważ w pracy płacą mu bardzo nieregularnie i nie ma kasy ani na swoje długi, które, jak podejrzewam, rosną, ani na już jakiś czas temu zrobił sobie założenie, że do wiosny stanie na nogi finansowo i wtedy się wyprowadzi. Kilka miesięcy temu jak o tym rozmawialiśmy to zgodziłam się na to bo nie chciałam go wyrzucać na przysłowiowy jest coraz gorzej. Coraz częściej wraca pijany lub dosłownie "nawalony w 3 literki"Dwa tygodnie temu kiedy znów tak wrócił i zaczął krzyczeć i był agresywny werbalnie to moja mama powiedziała mu, że jeżeli jeszcze raz tak zrobi to ma się wynieść. Nie wziął sobie tego do serca i wczoraj wrócił pod ma powiedziane właśnie, że do końca miesiąca ma go nie się bardzo sytuacji, że on nas oleje i się nie wyprowadzi bo nie ma za co i już! Takie miał wczoraj stanowisko! Stwierdził, że on nie ma kasy i to my mamy problem! Mieszka 500km ode mnie więc dom rodzinny ma nie wiecie może drogie kobiety czy jeżeli faktycznie z własnej woli nie będzie chciał się wyprowadzić mogę np. wezwać policję powiedzieć, że nie jest tu zameldowany i wtedy będzie musiał się wynieść? Nawet gdyby w dany dzień nie był pod wpływem?Już nie mam pojęcia co robić Nie chcę tak po chamsku i brutalnie ale do wiosny jest pół roku a ja już chyba nie mam siły zastanawiać się w jakim wróci stanie i co będzie robił!Chciałam poczekać dać mu czas na to aby stanął na nogi, ale prawda jest taka, że wcale nie ma gwarancji, że do wiosny albo od wiosny firma będzie im regularniej płaciła bo z tym naprawdę różnie bywa! Poza tym nawet jak wypłaty były to jemu się błyskawicznie kasa rozpływa. Ja też nie jestem super odpowiedzialna finansowo ale płacę zawsze najpierw rachunki a potem patrzę ile mi zostaje kasy i co za to mogę - ona ma równie dobrze mogę czekać do tzw usranej śmierci zanim będzie miał finanse na wynajem. Bo przecież zawsze się może znaleźć jakaś wymówka! Niby często mówi, że chce się wynieść bo ma dość moich rodziców (a oni jego) ale nie robi z tym w końcu czara zaczyna się przelewać tym bardziej, że alkohol nie jest jedynym problemem u chcę zwalać całości na mamę, to mój związek nie jej. Jak pomyślę, że on to oleje (i będzie pewnie czekał na moją reakcję albo liczył, że mi przejdzie) i się nie wyprowadzi a ja bym musiała wzywać policję to aż mi niedobrze. I też jaki to wstyd aby do takich spraw stróżów prawa wzywać Chcę to sama załatwić a nie wyręczać się rodzicami a jestem przerażona tym wszystkim. Sobą, tym związkiem, nim i potencjalnym użeraniem się z jego wyprowadzką. 2 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 13:19:55 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Mam faceta, który mieszka u mnie, a właściwie ze mną w domu moich zagadki. Co to znaczy "mam faceta"? Co to znaczy "mieszka u mnie, a właściwie ze mną w domu moich rodziców"?Skoro On tak sobie robił co chciał zawsze, to niby jakim prawem pozbawiać Go przywilejów, które nabył w zupełnie nieoczekiwany sposób. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 3 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 13:24:59 Ostatnio edytowany przez Irja (2013-10-18 13:27:16) Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mam faceta tzn., że jesteśmy w jest moich rodziców i w nim prawem, że mam dość bo nie wytrzymuję nerwowo i muszę zakończyć ten było tak zawsze. Tak jest od początku tego roku i powoli mnie to niszczy. 4 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 13:28:54 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Mam faceta tzn., że jesteśmy w jest moich rodziców i w nim prawem, że mam dość bo nie wytrzymuję nerwowo i muszę zakończyć ten kolejna zagadka: niby kto Cię zmusza do zakończenia związku?Tak mi się zawsze wydaje, że związki są bardzo krępujące. Pewnie Ci się nie uda zakończyć tego związku. Jesteś za słaba. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 5 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 13:29:44 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Policja powinna wyprowadzić delikwenta jeśli nie jest zameldowany a właścicielka lokalu nie życzy sobie obecności w nim bez względu na zasiedzenie .. "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 6 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 13:37:19 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Paweł-1979 napisał/a:Policja powinna wyprowadzić delikwenta jeśli nie jest zameldowany a właścicielka lokalu nie życzy sobie obecności w nim bez względu na zasiedzenie ..Zasiedzenie jest po 25 latach, a w tym przypadku to gość się raczej zależał i stąd wzięły się zaległości w płaceniu czynszu. Któż wpadł na taki pomysł, żeby wpuszczać lokatora dalej niż do pokoju. Pewnie myśli, że spłaca czynsz w naturze. Właśnie to w pierwszym poście mnie zainteresowało: kompletne pomieszanie porządków - finanse i związki, zamiast umów najmu. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 7 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 13:43:47 Ostatnio edytowany przez Irja (2013-10-18 13:44:57) Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? On się raczej zaczyna zapijać niż "się zależał".Pisząc o długach miałam na myśli jego finanse własne (raty, telefon itd.)I nie jest on lokatorem tylko (jeszcze) moim facetem dlatego tu mieszka. Do opłat domowych się już nawet nie chodzi o opłaty dla moich rodziców tylko o to, że on nie ma od ok 3 miesięcy wypłat w pracy dlatego twierdzi, że się nie wyprowadzi bo nie ma ja mam dość i dociera do mnie, że wcale nie muszę znosić jego coraz częstszego picia i mogę to jakoś rozwiązać - kończąc związek. 8 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 13:50:14 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:On się raczej zaczyna zapijać niż "się zależał".Pisząc o długach miałam na myśli jego finanse własne (raty, telefon itd.)I nie jest on lokatorem tylko (jeszcze) moim facetem dlatego tu mieszka. Do opłat domowych się już nawet nie chodzi o opłaty dla moich rodziców tylko o to, że on nie ma od ok 3 miesięcy wypłat w pracy dlatego twierdzi, że się nie wyprowadzi bo nie ma ja mam dość i dociera do mnie, że wcale nie muszę znosić jego coraz częstszego picia i mogę to jakoś rozwiązać - kończąc się nazywa "Wylać dziecko razem z kąpielą". Problem w piciu? Problem w związku? Czy problem w forsie?Póki przynosił pieniądze, to związek mógł trwać? BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 9 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 13:54:24 Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Problem w piciu. Nie chcę takiej przyszłości - z kimś kto ma problem z nie miał kasy, firma w której on pracuje jest niestabilna już od dawna, i przez to nikt nie chciał go wyrzucać ani ja nie chciałam kończyć picie - to dla mnie za wiele. 10 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 13:56:34 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Stwierdził, że on nie ma kasy i to my mamy problem!a to przepraszam, on sie tak woda zrodlana upaja do stanu niewazkosci?Nie wiesz jak wyprowadzic? Za ...Pakujesz fatalaszki pana do czarnego worka plastikowego, wystawiasz do przedpokoju, zapraszasz ze dwoch wiekszych kolegow na herbatke, zeby poczekali z Toba jak on wroci i poprosisz o klucze. mozna tez worek wystawic za drzwi i zmienic zamek, ale to juz pewne koszta. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 11 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 13:58:26 Ostatnio edytowany przez Irja (2013-10-18 13:59:55) Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:a to przepraszam, on sie tak woda zrodlana upaja do stanu niewazkosci?Wodą z procentami ale częściej piwem. Zawsze się znajdzie ktoś kto postawi... a on chce korzystać. 12 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 14:05:09 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Ja ma odrobinę honoru i mu się wyraźnie zakomunikuje to sam spakuje manatki .Tylko chyba nie do końca wiadomo czy autorka jest zdecydowana i czy on w 100% przekonany co mu grozi. "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 13 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 14:05:43 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Mussuka napisał/a:a to przepraszam, on sie tak woda zrodlana upaja do stanu niewazkosci?Wodą z procentami ale częściej piwem. Zawsze się znajdzie ktoś kto postawi... a on chce chyba mu calymi skrzynkami funduja. Tylko jak to zwykle w takich ukladach bywa - poty dzban wode (piwo) nosil...teraz jemu stawiaja, przyjdzie czas i na niego. Darmo nie ma to juz inna bajka, nie powinna Ciebie dotyczyc. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 14 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 14:05:53 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:Irja napisał/a:Stwierdził, że on nie ma kasy i to my mamy problem!a to przepraszam, on sie tak woda zrodlana upaja do stanu niewazkosci?Nie wiesz jak wyprowadzic? Za ...Pakujesz fatalaszki pana do czarnego worka plastikowego, wystawiasz do przedpokoju, zapraszasz ze dwoch wiekszych kolegow na herbatke, zeby poczekali z Toba jak on wroci i poprosisz o klucze. mozna tez worek wystawic za drzwi i zmienic zamek, ale to juz pewne pomysł. "Gwałt niech się gwałtem odciska..." Ciekawe, czym się odciśnie u Niego? BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 15 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 14:06:46 Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?Dzisiaj przeprowadzę rozmowę konkretną. Pewnie nie jest przekonany i liczy na to, że zmięknę, ale ja chcę być twarda w końcu. 16 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 14:08:32 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Dzisiaj przeprowadzę rozmowę konkretną. Pewnie nie jest przekonany i liczy na to, że zmięknę, ale ja chcę być twarda w również rozumieć iż miłości z twojej strony już nie ma ? "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 17 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 14:17:36 Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?Jest jeszcze uczucie. Ale samo to nie wystarczy. Alkohol niszczy nas i moją miłość do niego już nic do niego nie czuła cała sprawa byłaby łatwiejsza i nie pisałabym wtedy pewnie tutaj. 18 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 14:22:01 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Animus napisał/a:Mussuka napisał/a:Irja napisał/a:Stwierdził, że on nie ma kasy i to my mamy problem!a to przepraszam, on sie tak woda zrodlana upaja do stanu niewazkosci?Nie wiesz jak wyprowadzic? Za ...Pakujesz fatalaszki pana do czarnego worka plastikowego, wystawiasz do przedpokoju, zapraszasz ze dwoch wiekszych kolegow na herbatke, zeby poczekali z Toba jak on wroci i poprosisz o klucze. mozna tez worek wystawic za drzwi i zmienic zamek, ale to juz pewne pomysł. "Gwałt niech się gwałtem odciska..." Ciekawe, czym się odciśnie u Niego?jaki znow gwalt? kto by chcial pijaka gwalcic?skoro pan sam zapowiedzial, ze wyniesc sie nie zamierza i ze to panie maja klopot, nie on, to jaki inny, mniej gwaltowny, sposob widzisz na usuniecie pasozyta? Petycje do niego maja wystosowac?Obecnosc kolegow ma jedynie gwarantowac szybkosc i skutecznosc akcji przy zachowaniu bezpieczenstwa lokatorek - zadnych rekoczynow nie przewidzialam. Ale skoro pan lubi na rauszu sobie wpasc i poawanturowac sie przy tym, to ja sam na sam takiej eksmisji bym nie przeprowadzila. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 19 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 14:26:02 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:jaki znow gwalt? kto by chcial pijaka gwalcic?skoro pan sam zapowiedzial, ze wyniesc sie nie zamierza i ze to panie maja klopot, nie on, to jaki inny, mniej gwaltowny, sposob widzisz na usuniecie pasozyta?.Dziękuję, że wiesz, iż gwałt nie polega na rękoczynach, ale na gwałtowności, która nie wymaga ten to sposób drugie zdanie zaprzeczyło pierwszemu i wskazało na możliwość gwałtu na pijaku. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 20 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 14:31:08 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Jest jeszcze uczucie. Ale samo to nie wystarczy. Alkohol niszczy nas i moją miłość do niego już nic do niego nie czuła cała sprawa byłaby łatwiejsza i nie pisałabym wtedy pewnie stanowczo zadeklaruj mu że jeśli jeszcze raz się "uwali" jego manatki polecą przez okno ,musi wiedzieć że jesteś stanowcza i że uczynisz co będziesz chciała ,nie zmiękniesz .Znając życie gość "śpi" musisz go obudzić terapią szokową , lepiej jest jak ktoś jest obudzony jak się z nim zrywa, lub podejmuje radykalne kroki.. "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 21 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 14:31:23 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Animus napisał/a:Mussuka napisał/a:jaki znow gwalt? kto by chcial pijaka gwalcic?skoro pan sam zapowiedzial, ze wyniesc sie nie zamierza i ze to panie maja klopot, nie on, to jaki inny, mniej gwaltowny, sposob widzisz na usuniecie pasozyta?.Dziękuję, że wiesz, iż gwałt nie polega na rękoczynach, ale na gwałtowności, która nie wymaga ten to sposób drugie zdanie zaprzeczyło pierwszemu i wskazało na możliwość gwałtu na zdaniu pierwszym mialam na mysli gwalt jako czynnosc seksualna, taki zart niby:) pijanego gwalcic to juz by zakrawalo na niezla zgody? zgody na co, opuszczenie cudzego domu, nieoplacanego od dawna hotelu? zeby byla zgoda to musza sie obie strony zgodzic na cos. Tu jest chyba widoczny konflikt interesow. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 22 Odpowiedź przez Irja 2013-10-18 14:35:06 Ostatnio edytowany przez Irja (2013-10-18 14:35:52) Irja Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Paweł-1979 napisał/a:To stanowczo zadeklaruj mu że jeśli jeszcze raz się "uwali" jego manatki polecą przez okno ,musi wiedzieć że jesteś stanowcza i że uczynisz co będziesz chciała ,nie zmiękniesz .On już dwa tygodnie temu miał powiedziane, że jeżeli jeszcze raz wróci pod wpływem to będzie się musiał wyprowadzić. I wczoraj wrócił w stanie "gwałtu który się gwałtem odciska" - Nie jestem zwolenniczką zasady "oko za oko". Wolałabym załatwić to pokojowo - czyli z własnej woli się wyprowadza bez awantur i tym obawiam się, że nie będzie tak różowo. 23 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 14:46:50 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Irja napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:To stanowczo zadeklaruj mu że jeśli jeszcze raz się "uwali" jego manatki polecą przez okno ,musi wiedzieć że jesteś stanowcza i że uczynisz co będziesz chciała ,nie zmiękniesz .On już dwa tygodnie temu miał powiedziane, że jeżeli jeszcze raz wróci pod wpływem to będzie się musiał wyprowadzić. I wczoraj wrócił w stanie "gwałtu który się gwałtem odciska" - Nie jestem zwolenniczką zasady "oko za oko". Wolałabym załatwić to pokojowo - czyli z własnej woli się wyprowadza bez awantur i tym obawiam się, że nie będzie tak kto tu ma na mysli jakies awantury? Zalatwisz to pokojowo wlasnie wtedy kiedy nie bedzie mial odwagi znowu werbalnie Ciebie ani Twoja mame obrazac. Bo takie typy, jak tu opisujesz reaguja jedynie na autorytet sily. W sensie przewagi a nie walenia z bardzo, sprobuj grzecznie i pokojowo - powiedz, ze chcesz aby sie w sobote przykladowo, albo za tydzien wyprowadzil - konkretna data i do widzenia. Bez zadnego kombinowania i negocjowania w te i wewte. I Ty i ja wiemy jaki bedzie efekt. jak chcesz sie w bialych rekawiczkach z nim cackac, to nie ma sprawy. A jak chcesz sie pozbyc raz a skutecznie pijaka i awanturnika (bo kim innym on jest?) to zrob to tak, zeby byl efekt. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 24 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 14:48:00 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Wyrzucić z domu kogoś kogo się kocha to nie łatwe zadanie ,zalecam więcej stanowczości ,chłodnych deklaracji a mnie krzyku i słów których byście oboje żałowali. Myślę że gość po prostu błądzi i musi otrzeźwieć ,może jest jeszcze szansa że się ogarnie.. "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 25 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 14:51:21 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:jakiej zgody? zgody na co, opuszczenie cudzego domu, nieoplacanego od dawna hotelu? zeby byla zgoda to musza sie obie strony zgodzic na cos. Tu jest chyba widoczny konflikt na użytkowanie cudzego domu jest tym samym, co zgoda na dysponowanie cudzym majątkiem ruchomym. Do tego nie każdy ma prawo. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 26 Odpowiedź przez Mussuka 2013-10-18 14:53:34 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Paweł-1979 napisał/a:Wyrzucić z domu kogoś kogo się kocha to nie łatwe zadanie ,zalecam więcej stanowczości ,chłodnych deklaracji a mnie krzyku i słów których byście oboje żałowali. Myślę że gość po prostu błądzi i musi otrzeźwieć ,może jest jeszcze szansa że się ogarnie.. Pawel przeczytaj jeszcze raz opis jejmoscia w pierwszym poscie - uwazasz, ze jest szansa na resocjalizacje? Ja nie. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 27 Odpowiedź przez Paweł-1979 2013-10-18 15:01:12 Paweł-1979 Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-26 Posty: 3,457 Wiek: 30 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:Pawel przeczytaj jeszcze raz opis jejmoscia w pierwszym poscie - uwazasz, ze jest szansa na resocjalizacje? Ja że alkoholizm to choroba ,a ludzie nie zdający sobie tak do końca sprawy z konsekwencji swojego zachowania po prostu śpią i trzeba ich obudzić dając niejako drugą szansę ... Autorka pisze że kocha i to mnie skłania ku doradztwie by rozmawiali ,nie niszczyli czegoś zbyt pochopnie.. Może jestem naiwny ale wierzę w ludzi i w to że mogą się zmienić ,czasem po prostu trzeba im otworzyć oczy.. "Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- 28 Odpowiedź przez Animus 2013-10-18 15:14:47 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mussuka napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:Wyrzucić z domu kogoś kogo się kocha to nie łatwe zadanie ,zalecam więcej stanowczości ,chłodnych deklaracji a mnie krzyku i słów których byście oboje żałowali. Myślę że gość po prostu błądzi i musi otrzeźwieć ,może jest jeszcze szansa że się ogarnie.. Pawel przeczytaj jeszcze raz opis jejmoscia w pierwszym poscie - uwazasz, ze jest szansa na resocjalizacje? Ja wątek dotyczy jednak sposobu wyprowadzenia "faceta" z domu, a nie resocjalizacji. I tak go traktuję. Kwestia uczuć jest tu drugorzędna i ujawnia tylko motywy. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 29 Odpowiedź przez caro3109 2013-10-18 15:49:45 caro3109 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-12 Posty: 1,109 Wiek: 26 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Spakuj w coś jego rzeczy wystaw za próg i zmieńcie zamki w mieszkaniu... będziesz ustępować "bo on jest taki biedny i sobie nie radzi" to przepraszam... Co będzie dalej? Krzyczy po pijaku może się odgraża i co będzie dalej?Jeżeli nie chcesz go zostawiać bez wyboru to mu daj wybór. Możesz zostać tam do jakiegoś terminu a jak wrócisz na rauszu to automatycznie tracisz wsparcie i lokum które masz. Wyjdzie do pracy a ty za nim możesz wynieść jego rzeczy. Chyba że wolisz żeby to policja zrobiła...Rozumiem że ludzie mają problemy ale przepraszam bardzo niby dlaczego dziewczyna ma się męczyć z pijakiem? Czy ona mu wódkę wlewa na siłę? Znalazł sobie wygodne bezpłatne lokum i tak siedzi. Olivier :* urodzony waga 3700 g, długość 58 cmOleg :* urodzony waga 3400g, długość 54 cm 30 Odpowiedź przez Katarzynka82 2013-10-18 16:50:41 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-18 16:59:58) Katarzynka82 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Wolny zawód Zarejestrowany: 2013-08-19 Posty: 818 Wiek: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Należy zmienić zamki i wezwać policję, swoją drogą dziwne to nasze prawo, w wiadomościach słyszałam jak w czasie długiego pobytu na wakacjach para małżonków straciła własne lokum bo bezdomni bezprawnie włamali się tam i bezczelnie zmienili zamki i są tu ona ma do tego święte prawo jest stanowcza i to trzeba podziwiać bo to rzadkość u nas kobiet wychowywanych na cnotki przez nasze matki które też tak były wychowane a czasy się prababcie mogły tylko marzyć o pewnych zawodach które teraz stoją przed nami otworem ale niestety w świecie zmaskulinizowanym łatwo możemy przez to wychowanie zbłądzić caro3109 napisał/a:Spakuj w coś jego rzeczy wystaw za próg i zmieńcie zamki w mieszkaniu... będziesz ustępować "bo on jest taki biedny i sobie nie radzi" to przepraszam... Co będzie dalej? Krzyczy po pijaku może się odgraża i co będzie dalej?Jeżeli nie chcesz go zostawiać bez wyboru to mu daj wybór. Możesz zostać tam do jakiegoś terminu a jak wrócisz na rauszu to automatycznie tracisz wsparcie i lokum które masz. Wyjdzie do pracy a ty za nim możesz wynieść jego rzeczy. Chyba że wolisz żeby to policja zrobiła...Rozumiem że ludzie mają problemy ale przepraszam bardzo niby dlaczego dziewczyna ma się męczyć z pijakiem? Czy ona mu wódkę wlewa na siłę? Znalazł sobie wygodne bezpłatne lokum i tak jest inna wierze w nią Jestem wierna tak jak ty mi. 31 Odpowiedź przez Silencer 2013-10-18 18:33:01 Silencer Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 10 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Ja jeszcze nie wiem jak tu się cokolwiek cytuje, więc napisze zwykle swoje poglądy w tej sprawie, facet, tutaj nazwijmy go chłopakiem, bo wyraźnie nie dorósł do miana faceta, nie umie sobie poradzić z alkoholem, a komuś zależy na zmianie - nie wspominam o resocjalizacji gdzie ludzi kieruje się na leczenie - to po prostu trzeba powiedzieć delikwentowi, że ma się wyprowadzić. Jeśli bedzie polemizował, zostawiamy go z tym problemem samego i wychodzimy z domu, i tak ma klucze Bez słowa, nie ma prawa tam mieszkać, ma wyjść i się tego nie zrobi, to pod jego nieobecność wystawiamy wszystkie rzeczy pod śmietnik, lub pojemnik karitas i piszemy sms, że jeśli chce odebrać swoje rzeczy to są tu i tu i ma się nie pojawiać. Takie sprawy załatwia się radykalnie. Jeśli będzie się dobijał do drzwi, gdzie są zmienione zamki (co jest niewysoką ceną za wolność od alkoholika) to grzecznie dzwonimy na policję i mówimy że ten Pan co tu nie mieszka nastręcza się rodzinie i prosze go jak najszybciej zabrać spod mieszkania, bo nie chcemy go załatwiona. Prześpi się na komendzie, może zrozumie, ale wrócić z tej perspektywy bedzie cięzko. Skoro nie umie się zmobilizować do znalezienia pracy, to żeby się mścić bedzie mu ciężej, dlaczego? - to słaby charakter - więzieniem dla nich jest ich własna głowa, w penitencjale się nie widzą, bo by tam zwyczajnie nie wytrzymali. On po prostu grzecznie nie efekt jojo się pojawi, ale ile czasu można się odbijać od zamkniętych drzwi i spotykać z Panami w mundurach - mnie by się nie chciało. 32 Odpowiedź przez Katarzynka82 2013-10-18 20:58:31 Katarzynka82 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Wolny zawód Zarejestrowany: 2013-08-19 Posty: 818 Wiek: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Widzisz Irjo prosto i konkretnie Jestem wierna tak jak ty mi. 33 Odpowiedź przez takaja87 2013-10-18 21:36:06 takaja87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-26 Posty: 674 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?odpowiadając na twoje pytanie- spakuj go w cos, wystaw to na przedpokoj albo przed rzwi i bedzie wiedzial ze juz tam nie mieszka. ja swojego bylego spakowalam z worki na smieci 34 Odpowiedź przez Katarzynka82 2013-10-19 12:16:35 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-19 12:16:51) Katarzynka82 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Wolny zawód Zarejestrowany: 2013-08-19 Posty: 818 Wiek: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? takaja87 napisał/a:odpowiadając na twoje pytanie- spakuj go w cos, wystaw to na przedpokoj albo przed rzwi i bedzie wiedzial ze juz tam nie mieszka. ja swojego bylego spakowalam z worki na smieci Popieram Jestem wierna tak jak ty mi. 35 Odpowiedź przez Animus 2013-10-19 13:32:54 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-10-19 13:55:04) Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Katarzynka82 napisał/a:takaja87 napisał/a:odpowiadając na twoje pytanie- spakuj go w cos, wystaw to na przedpokoj albo przed rzwi i bedzie wiedzial ze juz tam nie mieszka. ja swojego bylego spakowalam z worki na smieci Popieram I to Twoje poparcie, Katarzynka82, niech będzie Twoją radością, jeśli potrafisz się cieszyć z tego, że ktoś Ciebie też tak może potraktować."Nie poznacie rozkoszy Miłości, dopóki jest nienawiść w waszych sercach. Jeśli będziecie odżywiać wszystkie rzeczy sokiem Życia za wyjątkiem jednego małego robaczka, ten maleńki robaczek życie wam zatruje. Bo w kochaniu wszystkiego lub wszystkich, kochacie w istocie samych siebie. Podobnie w nienawidzeniu wszystkiego lub wszystkich, nienawidzicie w istocie siebie samych. Bo to, czego nienawidzicie jest nierozerwalnie związane z tym, co kochacie, jak orzeł i reszka tej samej monety. Jeśli macie być szczerzy wobec siebie, musicie kochać to, czego nienawidzicie i to, co was nienawidzi, zanim pokochacie to, co kochacie i co kocha was." BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 36 Odpowiedź przez Katarzynka82 2013-10-19 16:04:32 Katarzynka82 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Wolny zawód Zarejestrowany: 2013-08-19 Posty: 818 Wiek: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Animus napisał/a:Katarzynka82 napisał/a:takaja87 napisał/a:odpowiadając na twoje pytanie- spakuj go w cos, wystaw to na przedpokoj albo przed rzwi i bedzie wiedzial ze juz tam nie mieszka. ja swojego bylego spakowalam z worki na smieci Popieram I to Twoje poparcie, Katarzynka82, niech będzie Twoją radością, jeśli potrafisz się cieszyć z tego, że ktoś Ciebie też tak może potraktować."Nie poznacie rozkoszy Miłości, dopóki jest nienawiść w waszych sercach. Jeśli będziecie odżywiać wszystkie rzeczy sokiem Życia za wyjątkiem jednego małego robaczka, ten maleńki robaczek życie wam zatruje. Bo w kochaniu wszystkiego lub wszystkich, kochacie w istocie samych siebie. Podobnie w nienawidzeniu wszystkiego lub wszystkich, nienawidzicie w istocie siebie samych. Bo to, czego nienawidzicie jest nierozerwalnie związane z tym, co kochacie, jak orzeł i reszka tej samej monety. Jeśli macie być szczerzy wobec siebie, musicie kochać to, czego nienawidzicie i to, co was nienawidzi, zanim pokochacie to, co kochacie i co kocha was."To samo tyczy was bo związek to staranie obu stron jak waga gdy jedna strona zawiedzie czemu druga ma wysilać się ponad stan?Ona chciała konkretnej informacji a nie ratowania związku. Jestem wierna tak jak ty mi. 37 Odpowiedź przez Animus 2013-10-19 16:13:10 Animus Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-11 Posty: 1,700 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Katarzynka82 napisał/a:To samo tyczy was bo związek to staranie obu stron jak waga gdy jedna strona zawiedzie czemu druga ma wysilać się ponad stan?No właśnie: obu stron. Dlatego zupełnie nie wiadomo, co znaczy "ponad stan". Stan czego? Przerażający mętlik semantyczny. BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce. I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia. 38 Odpowiedź przez Katarzynka82 2013-10-19 16:19:11 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-19 16:24:31) Katarzynka82 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Wolny zawód Zarejestrowany: 2013-08-19 Posty: 818 Wiek: 32 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Animus napisał/a:Katarzynka82 napisał/a:To samo tyczy was bo związek to staranie obu stron jak waga gdy jedna strona zawiedzie czemu druga ma wysilać się ponad stan?No właśnie: obu stron. Dlatego zupełnie nie wiadomo, co znaczy "ponad stan". Stan czego? Przerażający mętlik ktoś nie chce wyjść z alkoholizmu i pójść do AA Monaru to co, jeśli faktycznie ją by kochał to by odszedł poszedł do AA i Monaru i wrócił by trzeźwy a nie siedział wbrew jej woli. Niech wie że człowiek zawsze za swe działania ponosi się konsekwencje. Jestem wierna tak jak ty mi. 39 Odpowiedź przez Silencer 2013-10-19 19:56:36 Ostatnio edytowany przez Silencer (2013-10-19 19:58:04) Silencer Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 10 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?Animus, to może mu jeszcze dać wyprawkę i powiedzieć "zmierzaj do celu bracie" 40 Odpowiedź przez N4VV 2013-10-19 20:57:45 N4VV Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-25 Posty: 2,502 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Silencer napisał/a:Animus, to może mu jeszcze dać wyprawkę i powiedzieć "zmierzaj do celu bracie" Nie chodzi o włożenie pewnego wysiłku, w znalezienie rozwiązania, pozostawiającego wilka, owcę i kapustę w całości. 41 Odpowiedź przez Silencer 2013-10-19 21:07:13 Silencer Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-18 Posty: 10 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?Gnuśne twoje wypowiedzi N4VV. Może mu jeszcze urodziny wyprawić, w święta prezentami obdarować - np. wiosło. Nie widzisz, że to proprześmiewcze zachowanie z jego strony, to wyłącznie chęć zwrócenia uwagi na to, że jego osoba jest ważnym elementem układanki, która notabene podsyca agresję, bo o respekcie trudno tu mówić. 42 Odpowiedź przez Mała2000 2017-12-23 22:18:30 Mała2000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-12-23 Posty: 1 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu?Ja z moim chłopakiem jestem 20 lat. Mamy dziecko 12 lat. Pasożyta już drugi raz spakowalam go w worki i wywiozlam je do jego matki. Tez ma długi. Pije. Nie szanuje. A wraca jak bumerang. Bo ja się zawsze boję. Mam nadzieje ze teraz bede miala wiecej siły i ze nie pozwole mu wrócić. Sama zastanawiam się nad pójściem do psychologa. Ale przeciez on za mnie za rękę nie poprowadzi. Mam 40 lat. A czuje ze moje życie sie poprostu skończyło. Bo ja czuję się słaba i bezradna. Pasożyt to pasożyt. Nie mam wsparcia w rodzinie i to jest tez problem. Bądź twarda i go wyp...prowadź. I nie pozwól mu się nigdy więcej do Ciebie zbliżyć. Trzymam kciuki 43 Odpowiedź przez mari0 2017-12-23 23:06:45 Ostatnio edytowany przez mari0 (2017-12-23 23:07:46) mari0 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-12-21 Posty: 106 Odp: jak wyprowadzić faceta z domu? Mała2000 napisał/a:Ja z moim chłopakiem jestem 20 lat. Mamy dziecko 12 lat. Pasożyta już drugi raz spakowalam go w worki i wywiozlam je do jego matki. Tez ma długi. Pije. Nie szanuje. A wraca jak bumerang. Bo ja się zawsze boję. Mam nadzieje ze teraz bede miala wiecej siły i ze nie pozwole mu wrócić. Sama zastanawiam się nad pójściem do psychologa. Ale przeciez on za mnie za rękę nie poprowadzi. Mam 40 lat. A czuje ze moje życie sie poprostu skończyło. Bo ja czuję się słaba i bezradna. Pasożyt to pasożyt. Nie mam wsparcia w rodzinie i to jest tez problem. Bądź twarda i go wyp...prowadź. I nie pozwól mu się nigdy więcej do Ciebie zbliżyć. Trzymam kciukiPrzykro się czyta takie historię. Dobrze, że tutaj trafiłaś, tutaj z pewnością znajdziesz zrozumienie i pomoc. Ja bym Cię mimo wszystko zachęcił do wizyta u psychologa. Nic na tym nie stracisz a możesz wiele zyskać. Wiesz ja wydaje się być silnym człowiekiem, który nie raz pomagał też innym stanąć na nogi a sam też miałem w życiu chwile, gdzie potrzebowałem psychologa. Nie bój się tego a pójść warto bo uzyskasz profesjonalną pomoc. Bezradność.. słabość to wynik życia z toksycznym człowiekiem. Samo wyprowadzanie się takiego "toksyka" nie koniecznie skończy Twój problem bo to często może się ciągnąć za Tobą długimi latami. Zawalcz o siebie! collect moments not things Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Lena Zielska Jestem absolwentką Psychologii Klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Ukończyłam studia podyplomowe z Diagnozy Psychologicznej oraz Psychologii Kryzysu i Interwencji Kryzysowej. Szkolę się w zakresie psychoterapii Gestalt oraz analizy jungowskiej. Doświadczenie psychologiczne i terapeutyczne zdobywałam w Szpitalu Bródnowskim, Instytucie Psychiatrii i Neurologii, Komitecie Ochrony Praw Dziecka, Akademickim Centrum Psychoterapii i Rozwoju. Pracuję w Uniwersytecie SWPS. Prowadzę diagnozę psychologiczną. Pracuję z osobami dorosłymi. TEST: Czy mieścisz się w normie? W tym wieku większość ludzi wyprowadza się z domu, zakłada rodzinę, kupuje mieszkanie... Sprawdź, czy żyjesz tak, jak inni.